poniedziałek, 28 maja 2012

...

raz raz raz
próba mikrofonu

Książka ma źródło w osobistej historii autorki, którą napisała dla siebie i przyjaciół. Jest sporo osób, którym przytrafiają się osobliwe i trajemnicze zdarzenia, które trudno logicznie przyjąć i wyjaśnić. Bo: „cuda nie zdarzają się w sprzeczności z naturą, a jedynie w sprzeczności z tym, co nam jest znane jako natura” (Święty Augustyn). „Gdyby teraz archanioł, straszliwy, wyszedłszy zza gwiazd o krok tylko ku naszej zniżył się stronie, wniebo-wzbite zabiłoby nas własne serce. Kto jesteście?” (R.M. Rilke)
I moje ulubione: „Zbieg okoliczności jest Bożym sposobem sprawiania cudów” (anonim)
W naszej rodzinie wierzy się w znaki. Wierzę, że absolutnie nic nie dzieje się bez powodu. Że jest plan na nasze ziemskie życie i tylko aniołowie czuwają namacalnie, np. dziś mój anioł miał niełatwe zadanie upilnowania mnie, jak zjeżdżałam z centrum zataczając koła, jedząc loda i odbierając jednocześnie telefon:)

4 komentarze:

  1. a o czym będzie ten blog? zapowiada się filozoficzno- teologicznie :)Niech anioły mają nas w opiece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ufffffffffff jestem i ja! Ziemolinka jak widzę, pierwsza :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. bo chyba jako pierwsze znacie mój nowy adres:)
    witam witam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam się i ja :)
    na rekonesans wpadłam, swojskie linki zobaczyłam :)

    OdpowiedzUsuń